Decyzja sądu o areszcie
W sobotę sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu księdza Mirosława M., który usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, Aneta Góźdź, podała, że duchowny przyznał się do popełnienia przestępstwa i dostarczył szczegółowe informacje dotyczące zarówno relacji z ofiarą, jak i przebiegu zdarzenia. Wyraził również żal z powodu zaistniałych okoliczności.
Okoliczności zbrodni
Prokurator wskazała, że spór między mężczyznami dotyczył umowy darowizny związanej z opieką nad poszkodowanym. Do kłótni doszło w kontekście mieszkania, które ksiądz miał wynająć bądź kupić dla ofiary w Warszawie. W wyniku narastających emocji, po wspólnej przejażdżce, doszło do tragicznych wydarzeń. Ksiądz użył siekiery, zadając ofierze śmiertelne ciosy, a następnie podpalił ciało.
Reakcja społeczności
W międzyczasie, po zgłoszeniu o „płonącym mężczyźnie” w Lasopolu, policja zidentyfikowała sprawcę dzięki numerom rejestracyjnym samochodu. Ekspertyzy wskazały, że ofiara miała oparzenia oraz obrażenia głowy spowodowane ciężkim narzędziem. Ksiądz, który jest myśliwym, został zatrzymany przez policyjnych antyterrorystów.
Podsumowanie
W związku z tą tragiczną sprawą, archidiecezja warszawska rozważa podjęcie odpowiednich działań kanonicznych wobec księdza. Społeczność lokalna jest wstrząśnięta, a opinie mieszkańców na temat duchownego są podzielone. Eksperci sugerują, że mógł to być impuls do zbrodni, a nie przemyślany czyn.
